Wojna ze Szwecją o Ujście Wisły. Działania wojenne w roku 1628

6 Lipca 1626 roku Szwedzi wysadzili 14 tysięczny desant w porcie Prus Książęcych Piławie. Szczupły oddział wojskowy ( 340 ludzi ) broniący miasta poddał się bez walki.[1] 10 Lipca po krótkim oporze Szwedzi zajęli Braniewo.

Taki sam los spotkał Frombork i Tolkmicko.[2] Kolejnym miastem na drodze skandynawskich najeźdźców był Elbląg. Posiadał on potężne fortyfikacje ale nie miał silnej załogi, którą stanowiło tylko 160 zaciężnych żołnierzy oraz kilkuset mieszczan. Elbląg poddał się gdy szwedzkiej flocie udało się wejść do portu.[3]

20 Lipca tego samego roku Szwedzi zdobyli Malbork, następnie przeprawili się przez Wisłę i Nogat i opanowali Tczew, Gniew i Starogard. Następnie skandynawscy najeźdźcy opanowali Puck.[4]

Jednak głównym celem szwedzkich działań był Gdańsk. Miasto było dobrze ufortyfikowane z trzech stron, ale od strony wschodniej system fortyfikacji nie był jeszcze ukończony.[5] Pomimo to Gdańsk postanowił się bronić.

Obronę od wschodniej strony oparto o kamienny wał przeciwpowodziowy, opasujący lewy brzeg Wisły od Gdańska do Tczewa. Letni przybór wody w Wiśle pozwolił na zalanie Żuławy Gdańskiej co zablokowało na jakiś czas dostęp dom Gdańska. Jednak gdańszczanie zdawali sobie sprawę że gdy woda w Wiśle opadnie miastu grozi duże niebezpieczeństwo ze strony szwedzkiego najeźdźcy dlatego prosili Zygmunta III o pomoc.[6] Król postanowił pomaszerować wzdłuż Wisły i uderzyć na zajęty przez Szwedów Gniew. Zygmunt III liczył że uda się rozbić szwedzką armię w bitwie w otwartym polu.[7] Gustaw Adolf ruszył na odsiecz oblężonej załodze Gniewu. Szwedzkie wojska składały się z 1700 żołnierzy jazdy i 8150 piechoty oraz 74 dział. Wojsko polskie liczyło

6780 żołnierzy jazdy i 4430 piechoty i 20 dział. Król szwedzki był jednak ostrożny i znając atuty polskiej jazdy a szczególnie husarii obawiał się starcia w otwartym polu, dlatego postanowił dostać się do Gniewu maszerując wzdłuż brzegu Wisły pod osłoną wału przeciwpowodziowego.[8] Rankiem 21 września 1626 roku król szwedzki z częścią armii wyruszył ze swego obozu pod Walichnowem. Ruchy przeciwnika wykryła polska lekka jazda, która uderzyła Na rajtarów chcąc ich wciągnąć swą pozorowaną ucieczką w zasadzkę. Szwedzi nie dali się jednak zaskoczyć. Piechota szwedzka przeszła przez wał i zagroziła prawemu skrzydłu polskich wojsk. Zygmunt III postanowił częścią wojsk uderzyć na tyły przeciwnika by odciąć Szwedów od obozu. Szwedzi nie dali się jednak zaskoczyć, zmienili ustawienie swych wojsk i ogniem muszkietów i fortyfikacjami polowymi powstrzymali polski atak.[9]

Nastąpiła teraz przerwa w walce, podczas której siły obu przeciwników wzrosły.

Armia szwedzka wzmocniona posiłkami z Inflant i Niemiec wzrosła do 2200 jazdy i 10000 piechoty, zaś siły polskie osiągnęły liczebność 15000 głównie jazdy.[10]

Przerwę w walce wykorzystało wojsko polskie na zabezpieczenie prawego skrzydła poprzez budowę szańców obsadzonych piechotą i artylerią, co miało uniemożliwić przeciwnikowi przedarcie się do gniewu za wałem wiślanym.[11]

29 Września szwedzkie wojska opuściły Walichnów i okopały się w Gronowie.

Było to miejsce osłonięte od południa wałem wiślanym, od północy rzeczką Brawą. Zygmunt III postanowił uderzyć natychmiast, nie podejmując walki pozycyjnej, którą preferowali Szwedzi. Po akcji polskich muszkieterów, którzy uderzyli na lewe skrzydło wroga, do działania weszła polska jazda.

Jazda koronna rozpędziła wysuniętych do przodu szwedzkich rajtarów, ale gdy osiągnęła groblę na Brawie, nie mogąc sforsować umocnień ostrzelana zawróciła.[12] Następnie do kontrataku przeszli Szwedzi, którzy wyparli polską piechotę z zajmowanych przez nią pozycji. Kolejne polskie natarcie siłami konnicy nie przyniosło większego powodzenia.[13]

Kolejny etap bitwy pod Gniewem rozegrał się 1 października 1626 roku.

Około godziny 15 szwedzka piechota uderzyła na wzgórze pod Gniewem i zaczęła się okopywać.[14] Wówczas do ataku ruszyła polska husaria, która zepchnęła przeciwnika ze wzgórza, ale gdy dotarła do skarpy wiślanej jej atak wobec okopanego i ostrzeliwującego się przeciwnika załamał się.

Sytuację wykorzystali Szwedzi, którzy ponownie zajęli wzgórze wypierając z niego Polaków. Polska piechota próbowała odzyskać utracone pozycje ale bez powodzenia, zaś husaria nie dała poderwać się już do ataku.[15]

Bitwa pod Gniewem nie przyniosła rozstrzygnięcia i zapowiadała długotrwałą wojnę, która dla mało wydolnego systemu podatkowego Rzeczypospolitej mogła okazać się zgubna.

Po bitwie pod gniewem na pomorski teatr działań wojennych przybyło wojsko kwarciane z hetmanem polnym koronnym Stanisławem Koniecpolskim.[16]

Hetman Koniecpolski postanowił paraliżować ruchy przeciwnika szybkimi zagonami jazdy demonstrując swą obecność na kilku kierunkach.

Wojska hetmana działały w okolicach Pucka, Elbląga, Tczewa, Gniewa i Żuławy Malborskiej, zadając wrogowi znaczne straty.[17]

 

Toruński sejm nadzwyczajny z listopada 1626 roku zajął się sprawą powiększenia i reformy armii. Krzysztof Zbaraski przedstawił projekt rekonstrukcji sił zbrojnych. Proponował do walki ze Szwedami użyć 13tysięcy piechoty cudzoziemskiej, 2 tysiące piechoty polskiej i tylko 5 tysięcy jazdy.[18]

Projekt ten był ze wszech miar słuszny, gdyż piechota cudzoziemska doskonale nadawała się do walki z dysponującą dużą ilością piechoty armią szwedzką, nie spotkał się jednak ze zrozumieniem wśród członków komisji zajmujących się sprawami wojskowymi i finansowymi. Uważali oni że należy ograniczyć liczbę piechoty cudzoziemskiej a powiększyć jazdę i piechotę typu polskiego.

Pomimo zaleceń komisji, Koniecpolski starał się reformować polskie siły zbrojne zwiększając liczbę piechoty w szeregach wojska.[19]

Tymczasem nadeszła zima oddziały polskie rozeszły się na leża zimowe lub toczyły potyczki z przeciwnikiem. Celem dowodzącego polskimi jednostkami hetmana Koniecpolskiego było zdobycie Pucka, jeszcze przed nastaniem wiosny, gdy będą już warunki do żeglugi po Bałtyku co umożliwi Szwedom dowóz posiłków drogą morską. Jednak szturmy na Puck podjęte w grudniu 1626 roku i styczniu 1627 roku zakończyły się niepowodzeniem.[20]

Walki ze Szwedami toczyły się również w Inflantach gdzie w grudniu 1626 roku Litwini ponieśli klęskę pod Koknese. 19 Stycznia 1627 roku dowódcy litewscy zawarli separatystyczny rozejm ze Szwecją w Balden Mojza do 1 czerwca

1627 roku, uznając dotychczasowe zabory przeciwnika w Inflantach.

Tymczasem Gustaw Adolf i Axel Oxenstierna opracowali plan dwustronnego ataku na polskie oddziały od wschodu i zachodu. Ten śmiały plan mógł przyczynić się do klęski Rzeczypospolitej w tej wojnie. Do Niemiec został wysłany zaufany oficer szwedzkiego króla Johan Streiff von Lawenstein z zadaniem zwerbowania rajtarii i przyprowadzenia jej do Prus. Dodatkowo w końcu września 1626roku do Meklemburgii wysłano Maximiliana Teuffla z zadaniem zwerbowania dwóch regimentów piechoty. Trzecim z oficerów wysłanych do Niemiec, był Fridrich von Kotteritz, miał on werbować piechotę i jazdę w Marchii Brandenburskiej.[21] Planowano że uda się w ten sposób zwerbować 5 tysięcy żołnierzy. Jednak trwająca w Niemczech wojna trzydziestoletnia spowodowała ogromne zapotrzebowanie na żołnierzy i zaciągi szły opornie. Oficerom wysłanym do Niemiec udało się zgromadzić tylko połowę planowanych sił czyli 1100 rajtarów i 1400 muszkieterów oraz 4 armaty i 4 moździerze.[22]

Wojsko niemieckich zaciężników, miało próbować przebić się do Pucka przez Kaszuby szlakiem Słupsk- Lębork, lub skierować się na trakt Człuchów – Chojnice- Starogard i uderzyć na obóz polski w Czarlinie. Gdyby to się nie powiodło szwedzcy oficerowie mieli pomaszerować do Wielkopolski i spróbować zdobyć Poznań. Wtedy hetman Koniecpolski byłby zmuszony do podziału swego wojska i walki na kilku frontach. Ułatwiłoby to Oxenstiernie uderzenie na Koniecpolskiego od wschodu i rozbicie jego wojsk. Na wiosnę po przybyciu posiłków ze Szwecji, najeźdźcy mieli przystąpić do oblężenia Gdańska.

2 Kwietnia 1627 roku wojska Koniecpolskiego zdobyły Puck. Hetman obsadził Puck załogą złożoną z 2 kompanii piechoty niemieckiej i chorągwi jazdy. Mógł teraz rozprawić się z zaciężnikami maszerującymi z Meklemburgii. Gdy Szwedzi dowiedzieli się o upadku Pucka, postanowili szybkim marszem na Hammerstein- Człuchów przedrzeć się do Gniewu.[23]10 Kwietnia dotarli do Hammersteinu gdzie z powodu zmęczenia ludzi i koni postanowili odpocząć.

Wojsko szwedzkie ( pomniejszone o dezercje liczyło już tylko

1700 ludzi),zaczęło sypać umocnienia i ściągać do obozu żywność i paszę.

Tymczasem do miasta zajętego przez wroga zbliżył się Koniecpolski ( 1200 żołnierzy), blokując przeciwnikowi wszystkie drogi odwrotu.

Do pierwszego starcia doszło 12 kwietnia. Hetmanowi nie udało się wtedy pobić przeciwnika, ale atak polskich wojsk spowodował że Streiff i Teuffel nie wykorzystali najlepszego momentu by wydostać się z okrążenia.[24]

Hetman wiedział że położenie okrążonego przeciwnika jest coraz trudniejsze i postanowił zdobyć miasto szturmem( siły polskie wzrosły tymczasem do 2000 żołnierzy). Rankiem 15 kwietnia doszło do szturmu podczas którego, Niemcy w szwedzkiej służbie wyszli zza murów do przeciwnatarcia i wpadli w polską pułapkę ponosząc duże straty. Następnie Polacy rozpoczęli intensywny ostrzał otoczonego miasta powodując zamieszanie i straty w szeregach obrońców. Pod wpływem ponoszonych strat Niemieccy najemnicy postanowili się poddać.

Część pokonanych przeszła na polską stronę.[25]

Po zwycięstwie pod Hammerstein sytuacja materialna polskiego wojska walczącego na Pomorzu ze Szwedami zaczęła się pogarszać. Wiosną 1627 roku siły szwedzkie w Prusach liczyły 20 tysięcy żołnierzy, z czego co najmniej 8,5 tysięcy stanowiło załogi zdobytych miast. Wojsko polskie liczyło 14 tysięcy wojsk koronnych i 4 tysięcy gdańskich, mających 10-krotnie słabszą od Szwedów artylerię polową. Gustaw Adolf wiedział, że w oddziałach koronnych upada dyscyplina z powodu zaległości w żołdzie, dlatego postanowił natychmiast przeprawić się przez Wisłę i uderzyć na Gdańsk.[26]

W nocy z 22 na 23 maja Szwedzi zaczęli forsować rzekę pod Kieżmarkiem na wprost Gdańska. Naprzeciwko stał oddział wojsk gdańskich. W nocnych ciemnościach szwedzkie łodzie powpadały na siebie a kilka utknęło na mieliźnie, co zaalarmowało obrońców, którzy otworzyli ogień. Jeden z pocisków trafił Gustawa Adolfa w biodro. Gdy okazało się że Gustaw Adolf jest ranny, dano wojsku rozkaz do odwrotu. Jednak rana nie okazała się groźna i król Szwecji szybko wyzdrowiał,[27] i 14 lipca podjął kolejną próbę tym razem udaną zdobycia Kieżmarku.[28] Radość z sukcesu zepsuł Szwedom hetman Koniecpolski, którego armia dzień wcześniej zdobyła Gniew.[29] W nowej sytuacji strategicznej hetman Koniecpolski musiał stoczyć ze skandynawskim najeźdźcą bitwę by nie dopuścić do ataku na Gdańsk. Do bitwy doszło pod Tczewem. Szwedzi mieli przewagę liczebną ( 10 tysięcy żołnierzy przeciwko 7,8 tysięcy koronnych) i przygniatającą w artylerii. Obóz Koniecpolskiego znajdował się pół mili od Tczewa, pośród bagien i moczarów. Wrogie wojska przedzielały bagna Motławy. Prowadziły przez nie dwie groble : północna na Tczew, południowa na Rokitki. Wojska koronne zajęły pozycję po północnej stronie mokradeł, szwedzkie po południowej. Jazda szwedzka ustawiła się na północ od Tczewa w trzech grupach: prawej pod komendą płk. Turna, środkowej pod wodzą króla i lewej pod feldmarszałkiem Hermanem Wranglem. Przed Tczewem w połowie drogi do Lubieszowa, stanęła ukryta za wałem i szańcami piechota.

Gustaw Adolf postanowił sprowokować Polaków do natarcia przez groblę,

a następnie  podprowadzić ich harcami pod odległy o 2 kilometry ufortyfikowany obóz i tu zdezorganizować szyki wojsk polskich ogniem muszkietów i dział.[30] Przed południem 17 sierpnia 1627 roku szwedzka rajtaria uderzyła na polskie pozycje. Widząc trudną sytuację polskich oddziałów hetman Koniecpolski rzucił przez groblę swą jazdę do natarcia. Szwedzi rozpoczęli odwrót chcąc wciągnąć Polaków pod ogień z szańców. Koniecpolski był jednak ostrożny i na widok umocnień kazał jeździe wstrzymać natarcie zaś piechocie wznieść szańce przed groblami. Szwedzi nie kwapili się do walki w otwartym polu. Oba wojska stały bezczynnie naprzeciw siebie. Gdy zrezygnowany hetman dał rozkaz odwrotu na groblę i część jazdy weszła już na przeprawę, nastąpiło szwedzkie przeciwnatarcie. Zaskoczenie było zupełne. Jazda koronna została rozproszona i wpędzona na bagna ponosząc duże straty. Sytuację uratowała polska piechota broniąca dostępu do grobli, która ogniem powstrzymała szwedzką szarżę. Hetmanowi udało się wyprowadzić przez groblę wszystkie oddziały. Niestety straty były dość duże zginęło około 300 żołnierzy, wielu było rannych. Pomimo strat armia zachowała sprawność bojową.[31]

18 Sierpnia szwedzki monarcha postanowił zaatakować ponownie i zdobyć polski obóz. Atak poprzedził ostrzał polskich pozycji przez mającą dużą przewagę ogniową szwedzką artylerię. Szwedom udało się zdobyć polski szaniec koło Rokitek. Gdy szwedzkie wojska zbliżały się do grobli Gustaw Adolf postanowił osobiście sprawdzić warunki przeprawy. Dowódca polskiej roty pieszej obserwujący teren wokół grobli rozpoznał króla i polecił dwóm muszkieterom oddać strzał w jego kierunku. Gustaw Adolf został ranny w ramię, zaś szwedzkie natarcie zostało przerwane.[32] Przypadek sprawił że bitwa pomimo początkowych niepowodzeń zakończyła się dla Polaków pomyślnie, groźba oblężenia Gdańska została oddalona.

 

Na morzu Szwedzi posiadali przewagę. Dysponowali 80 okrętami wojennymi i wieloma jednostkami pomocniczymi. Przewaga na morzu umożliwiła im przewożenie posiłków na pomorski teren działań wojennych.

Polska flota wojenna dysponowała tylko 7 okrętami wojennymi. Słabość polskiej marynarki wojennej pozwoliła Szwedom na zastosowanie blokady morskiej Gdańska. W maju 1627 roku okręty polskie przerwały blokadę i popłynęły do Kołobrzegu po drodze walcząc ze szwedzkimi konwojami.

W listopadzie tego roku Szwedzi wycofali większość okrętów blokujących Gdańsk do Piławy.[33]Pozostawili 6 dużych jednostek pod dowództwem admirała Stiernskjolda. Szwedzi planowali wysadzić desant na zachód od Gdańska.

28 Listopada szwedzkie okręty wypłynęły spod Helu w kierunku Oliwy. Flota polska stacjonowała w Wisłoujściu. Polski admirał Arend Dickmann wydał rozkaz swej eskadrze wyjścia w morze.[34] Wiatr wiejący od strony lądu ku morzu, ułatwiał manewrowanie polskiej eskadrze, zaś utrudniał szwedzkiej.[35]

Na czele płynął okręt Król Dawid za nim Święty Jerzy na którego pokładzie był dowódca Dickmann. Inne polskie okręty uczestniczące w bitwie to Pędzący Jeleń, Panna Wodna, Wodnik, Arka Noego, Syrena, Tygrys, Biały Pies i Delfin.[36]

Do bitwy doszło na wysokości Oliwy. Polska załoga okrętu Święty Jerzy, po krótkiej wymianie artyleryjskiej ze szwedzkim Tigrem, dokonała abordażu na jego pokład. Podczas walki na Tigrze zginął szwedzki admirał. Polakom udało się opanować nieprzyjacielski okręt. Równocześnie rozgorzała walka pomiędzy polskim Wodnikiem dowodzonym przez wiceadmirała Hermana Witta a szwedzkim Solenem. Po ostrzale z artylerii pokładowej polscy marynarze wdarli się na pokład Solena. Mimo bohaterskiej obrony Szwedom nie udało się odeprzeć Polaków. Postanowili wysadzić Solena w powietrze. Jednak Wodnik zdążył odpłynąć na bezpieczną odległość, zaś Solen eksplodował i poszedł na dno. Pozostałe szwedzkie jednostki widząc klęskę swoich dwóch największych okrętów wycofały się z zatoki.[37]

Bitwa pod Oliwą skończyła się zwycięstwem Polaków. Polscy marynarze zdobyli okręt admiralski i przyczynili się do zniszczenia okrętu Solen.

Śmierć poniósł szwedzki admirał Stiernskjold, oraz wielu szwedzkich żołnierzy.

Do niewoli polskiej dostało się ponad stu szwedzkich marynarzy.

Niestety zginął również polski admirał Dickmann.

 

 

Rok 1628.

 

Na początku roku 1628 doszło do pertraktacji pokojowych pomiędzy Polską a Szwecją w Prabutach ( 6 lutego-18 marca).[38] Pertraktacje te nie przyniosły zakończenia wojny. Przedłużająca się wojna pomimo dość udanej dla Rzeczypospolitej kampanii roku 1627, nie rokowała dobrze. Nieopłacone wojsko było bliskie zawiązania konfederacji. Sytuację przedstawił hetman Koniecpolski pisząc że : ,,… nie tylko bowiem podatki z niektórych województw tak się zstąpiły, że daleko niedonoszą trutinowego na Sejmie komputu, ale i te co pozwolone, tak leniwo idą, że ledwo czwarta część wszystkiego skarbu doszła. Co poczuwający spracowany i znędzniały żołnierz w takiej pacienciej, jaką sam J.K.M. oczyma swymi widział…’’[39]

…,, Lecz jeżeli dla nierządu i niedobrego rozrządzenia rzeczy padnie co takowego na Rzptą, coby uchowaj Boże niesławą wieczną przynieść mogło, niech to niewadzi reputaciej mojej i ja…, jako każdy na świecie wojownik, nic nie mogę sprawić, niech niebędę lub żywy lub martwy winowany,…[40]

W liście tym napisanym w marcu 1628 roku hetman Stanisław Koniecpolski przedstawia trudną sytuację żołnierzy walczących ze Szwedami w Prusach, jak również prosi opinię publiczną o zdjęcie z niego odpowiedzialności w wypadku porażki. Hetmanowi udało się uspokoić nastroje w wojsku obietnicą wypłacenia żołdu[41], ale sytuacja na wiosnę nadal była trudna hetman pisze o tym w kolejnym liście :

…,, Jużeśmy byli pewni pomyślnego odprawienia prędkiej żołnierzowi zapłaty, gdy się wojsko obiecanymi od Ich Mściów PP. Commissarzów pięciu czwierci ukontentowało, i dalszego długu ad 1.Septembris cierpliwie obiecało czekać.

Lecz gdy już do liczenia pieniędzy przyszło, przejrzawszy się Ich MM.PP. commisarze lepiej w kompucie, znaleźli to, że nietylko pięci czwierci, ale i czterech żadnym sposobem wyłatać nie mogą,[42],… nadal brakowało pieniędzy na żołd.

Wojsko polskie stało obozem pod Grudziądzem gdy 25 maja przybył do Prus Gustaw Adolf wraz z 4 tysiącami żołnierzy.[43]

W kolejnym liście hetman pisze: …,, Intentia moja jest, Grudziądz dobrze osadziwszy, ruszyć się zaraz ku Gniewowi, gdzie most, który już powoli gotują, postawić, ten dobrze ufortyfikowawszy na tamtą stronę ku Malborku przejść i w sposobnem miejscu obwarowawszy obóz, nietrudno nam będzie o pomyślne do czynienia z nieprzyjacielem okazyje,,…[44]

Jednak w lipcu 1628 roku, obóz polskich wojsk przenosi się do Gniewu,[45]zaś Szwedzi siedzą obozem pod Malborkiem a hetman nie ma sposobu jak ich z umocnień wyrzucić.

Działania na lądzie toczyły do tej pory się dość ospale, jednak na morzu Szwedzi odnieśli pewien sukces. Nocą z 5 na 6 lipca Szwedzi napadli na flotę polską pod twierdzą latarnia zatopili dwa polskie okręty a jeden poważnie uszkodzili.[46] Dobra passa opuściła Szwedzkich najeźdźców 4 września gdy dwa szwedzkie okręty weszły na mieliznę koło Mierzei Helskiej. Jeden okręt zdołał odpłynąć, jednak drugi został przez Polaków ograbiony z dział i prowiantu a potem spalony.[47]

Tymczasem hetman Koniecpolski boryka się ciągle z tymi samymi problemami :

…,,Z takiem ciążeniem i tak długo wiadomości z Sejmu czekali a przecięśmy się nic pociesznego doczekać niemogli. Co lubo nam żal i ciężkość czyni, P.Boże jednak daj, żeby większego niebezpieczeństwa i zguby nieprzyniosło ojczyznie :

Bo nieprzyjaciel, który nas najechał, co raz to mocniejszy, a my, co go wypierać chcemy, co raz to słabsi: znak że się to nie accorduje, wojsko na respons legatiej swojej bardzo szemrze,,…[48]

Niedodawanie prowiantu, dla Boga, wielki nam Niewczas i Rzptej niebezpieczeństwo czyni, do wszystkiego jest przeszkoda, o czemem już tak wiele razy do Wm. M.M. Pana pisał, interatis vicibus proszę, niech co prędzej choć owies sam będzie spuszczony, bo alias niedługo czekając samo się zwojuje, gdy nie będzie miał na co wsiąść żołnierz.[49] Hetman skarży się na warunki aprowizacyjne i prosi o pasze dla koni, której brakuje na zdewastowanym przez wojnę terenie.

W dalszej części listu hetman prosi o : ,, cokolwiek pieniędzy’’ dla cudzoziemskiej piechoty ,, bo ciężki niedostatek cierpią i dla tego między nich już się choroby wrzucać poczynają: co gdyby, uchowaj Boże, było dłużej, prętkoby nam tak kosztowna piechota powiędła,,[50]

20 Sierpnia 1628 roku Gustaw Adolf wyruszył wraz z 15 tysiącami żołnierzy z Malborka i opanował Kwidzyn należący do Prus Książęcych.[51] Wojsko elektorskie stanowiące załogę miasta zostało wcielone do armii szwedzkiej.[52]

Obserwujący uważnie ruchy przeciwnika hetman Koniecpolski wyprawił wojsko na Grudziądz przeprawił się przez Wisłę i przeszedł na prawy brzeg rzeki.[53]

W kierunku przeciwnika z wojskami przedniej straży wyruszył dowódca Budziszewski, który swymi działaniami opóźnił przeprawę Szwedów przez rzekę Osę.[54] Hetman stanął obozem pod Grudziądzem, zaś szwedzki król z wojskiem stanął za Osą w ufortyfikowanym obozie.[55]

Sytuację tą opisuje dokładnie hetman w liście :

Oznajmuję W.K. Mści, Panu memu miłościwemu, że nieprzyjaciel nietylko się z tego ciasnego, w które wlazł, nierusza miejsca, ale owszem się w niem fortyfikuje bardzo. Zaczem mnie nie przychodzi nic inszego czynić, chyba redutami się do niego przymykać, a czatami na koło opędzać, niedopuszczając mu się wychylić z obozu i żywności żadnej do niego nieprzepuszczając.[56]

Gustaw Adolf nie kwapił się, mimo przewagi liczebnej[57]do bitwy w otwartym polu z hetmanem. Dlatego hetmanowi nie pozostało nic innego jak blokować Szwedów i gromić mniejsze oddziały wyprawione po żywność.

Gustaw Adolf opracował plan zniszczenia polskiej armii. Rozkazał feldmarszałkowi Wranglowi by z 4 tysiącami piechoty i 400 jazdy wyruszył oblegać Gniew. Szwedzki monarcha liczył że Polacy ruszą na odsiecz miastu wtedy podczas przeprawy przez Wisłę nadarzy się okazja do zadania dużych strat wojskom Koniecpolskiego. Jednak hetman był ostrożny i posłał do Gniewu tylko oddział liczący 300 żołnierzy piechoty, gdyż w Gniewie stacjonowały wojska Czarnieckiego i Moczarskiego ( 300 piechoty i 1000 jazdy ). Szwedzi nie zdołali zdobyć Gniewu.[58]

Hetman prosił Króla Zygmunta III o zwołanie pospolitego ruszenia z województw sąsiadujących z terenami objętymi wojną i użycia go przeciwko Szwedom…,, kiedyby województwa pobliższe mogły się prętko ruszyć i choć tylko te tu ściany od Wisły zasłonić, wziąwszy go z tyłu wojsko W.K. Mści mogłoby mu prętko, za pomocą bożą, uczynić koniec.,,[59]

Niestety na poważniejszą pomoc ze strony pospolitego ruszenia nie można było szybko liczyć.[60]

W nocy z 14 na 15 września 1628 roku Szwedzi zajęli miasto nowe …, przez zdradę niektórych mieszczan a niecnotę piechoty Pilchowskiego, którzy usłyszawszy o nieprzyjacielu, z miasta pouciekali i rotmistrza odbieżeli swego.,[61]Dowódca piechoty zginął w czasie obrony,[62] zaś nieprzyjaciel zdobył zapasy żywności.[63] Strata Nowego nie była dotkliwa gdyż 23 października miasto odzyskały wojska Moczarskiego.[64]

24 Września wojska Gustawa Adolfa oderwały się od armii hetmana Koniecpolskiego i po czterodniowym oblężeniu,[65] dzięki zdradzie miejscowego dowódcy Francuza Lamontaniego, zdobyły Brodnicę.[66] Już jednak pięć dni później Gustaw Adolf musiał wycofać się na północ do Elbląga nękany wojną podjazdową przez Koniecpolskiego.[67] Pod Ostródą hetman Koniecpolski pobił oddział liczący 3 tysiące jazdy[68] pod dowództwem płk Wolfa Henrika von Baudissin.[69] Ranny pułkownik dostał się do niewoli, zaś Polacy zdobyli 12 sztandarów. Marsz odwrotowy  był dla szwedzkiego wojska bardzo trudny, armia straciła 5 tysięcy ludzi, zabitych lub dezerterów.[70]

Gustaw Adolf dotarł z wojskiem 1 listopada do Elbląga następnie już bez wojska udał się 7 listopada do Piławy i odpłynął do Szwecji.[71]

Wojsko polskie rozłożyło się 16 listopada na leżach zimowych, zaś hetman pojechał w tym czasie do Torunia a potem na sejm do Warszawy.[72]

Hetman oddał dowództwo Stanisławowi Potockiemu, którego zadaniem była blokada Brodnicy.[73]

 

 

Stan etatowy wojska polskiego w 1628 roku.

2320 husarii

1295 rajtarii

3600 jazdy kozackiej

7459 piechoty niemieckiej i dragonów

1900 piechoty polskiej

Razem 16574 stawek żołdu[74]

 

Ale stan etatowy różnił się znacznie od faktycznego i wynosił na wiosnę 1628 roku około 8000  żołnierzy zaś w listopadzie jedynie 6000,[75] z załogami twierdz 9000.[76]

W czasie kampanii roku 1628 Gustaw Adolf zrezygnował z prób zdobycia Gdańska, i prowadził działania wyniszczające mające na celu skłonienie strony polskiej do pokoju lub przynajmniej rozejmu. Dowodzący wojskami polskimi hetman Koniecpolski borykał się z problemem braku pieniędzy na żołd, braku zaopatrzenia, groźbą konfederacji, którą jednak udało się zażegnać.

Wojska było zbyt mało by pokusić się o wyparcie Szwedów z zajmowanych przez nich twierdz, zaś sam przeciwnik nie kwapił się, zdając sobie sprawę z przewagi polskiej jazdy, do akcji w otwartym polu. Zdobycie przez Szwedów Kwidzyna i Brodnicy nie wpłynęło zasadniczo na zmianę sytuacji obu walczących stron.  Mistrzowsko prowadzona przez Koniecpolskiego wojna podjazdowa zadała wrogowi dużo strat ale losów wojny nie odmieniła.

 

Marcin

 

 

 

 

[1] M. Krwawicz, Walki o obronie polskiego wybrzeża w roku 1627 i bitwa pod Oliwą, Warszawa 1955,s.46.

[2] P. Skworoda, Hammerstein 1627,Warszawa 2006,s.74-75.

[3] M.Krwawicz, Walki,s.48.

[4] L. Podhorodecki, Stanisław Koniecpolski, Warszawa 1978,s.168.

[5] Tamże,s.168.

[6] P.Skworoda, Hammerstein,s.80.

[7] L. Podhorodecki, Rapier i koncerz, Warszawa 1985,s.153-154.

[8] Tamże,s.156.

[9] Tamże,s.156.

[10] P. Skworoda, Hammerstein,s.123.

[11] L.Podhorodecki, Stanisław Koniecpolski,s.158.

[12] L. Podhorodecki, Rapier i koncerz,s.158.

[13] L. podhorodecki, Stanisław Koniecpolski,s.173.

[14] P. Skowroda, Hammerstein,s.147.

[15] L. Podhorodecki, Stanisław Koniecpolski,s.174.

[16] J. Wimmer, Historia piechoty polskiej do roku 1864, Warszawa 1978,s.160.

[17] L. Podhorodecki, Stanisław Koniecpolski,s.178.

[18] J. Wimmer, Historia,s.161.

[19] Tamże,s.161.

[20] L. Podhorodecki, Stanisław Koniecpolski,s.185.

[21] P. Skworoda,Hammerstein,s.163-164.

[22] Tamże,s.179.

[23] Tamże,s.211.

[24] Tamże,s.217.

[25] Tamże,s.222.

[26] L. Podhorodecki, Rapier i koncerz,s.174.

[27] Tamże,s.178.

[28] Z. Anusik, Gustaw Adolf, Wrocław 2009,s.168.

[29] Tamże,s.168.

[30] L. Podhorodecki, Stanisław Koniecpolski,s.217.

[31] Tamże,s.218.

[32] www.wikipedia, bitwa pod Tczewem.

[33] Zimą zaczynał się na Bałtyku okres sztormów utrudniający żeglugę.

[34] J. Wimmer, Dawne wojsko polskie XVII- XVIII w.warszawa,2006,s.37,38.

[35] M. Krwawicz, Walki w obronie polskiego wybrzeża w roku 1627 i bitwa pod Oliwą,s.90.

[36] Tamże,s.86.

[37] Tamże,s.89.

[38] Z. Anusik, Kasztelan krakowski Jerzy ks. Zbaraski ( 1574- 1631). Szkic do portretu antyrealisty.s121. w: Przegląd Nauk Historycznych 2010, R. IX, Nr 1.

Prawdopodobnie doszło do rozejmu trwającego do lipca 1628r.R. Sikora, Wojskowość polska,s.216.

[39] Manifestacja w grodzie warszawskim przez p.hetmana z strony wojny pruskiej uczyniona,w : S. Przyłęcki, Pamiętniki o Koniecpolskich, Lwów 1842,s.63.

[40] Tamże,s.64.

[41] Kronika Pawła Piaseckiego, Kraków 1870,s.333.

[42]  Od pana hetmana do Króla Jego Mości, list z 5 maja 1628,w Pamiętniki ,s.65.

[43] A. Szelągowski, O ujście Wisły. Wielka wojna pruska, Warszawa, Kraków, 1905,s.251.

Od pana hetmana do pana krakowskiego ( Janusza X. Zbarazkiego )pod Grudziądzem, list z 5 czerwca 1628, w Pamiętniki,s.80.

[44] Od pana hetmana polnego do Króla Jego Mości, pod Grudziądzem, list z 11 czerwca 1628,w: Pamiętniki,s.82

[45] Od pana hetmana do xiędza kanclerza ( Jakuba Żadzika ) z obozu pod Gniewem, list z dnia 1 lipca 1628,w: Pamiętnikis.86.

[46] A. Szelągowski, O ujście Wisły,s.252.

[47] R. Sikora, Wojskowość,s.221.

[48] Od pana hetmana do xsiędza kanclerza, w obozie pod Gniewem, list z 28 lipca 1628,w: Pamiętniki,s.101.

[49] Tamże,s.102.

[50] Tamże,s.108.

[51] T. Korzon, Dzieje wojen i wojskowości w Polsce, Tom II, Lwów- Warszawa – Kraków 1923,s.247.

[52] Od pana hetmana do Króla Jego Mości, w obozie pod Grudziądzem, list z 25 sierpnia 1628,w : Pamiętniki,s.113.

[53] T. Korzon, Dzieje wojen,s.247.

[54] Od pana hetmana do Króla Jego Mości, obozie pod Grudziądzem, list z 25 sierpnia 1628,w : Pamiętniki,s.112.

[55] T. Korzon, Dzieje wojen,s.247,248.

[56] Od pana hetmana do Króla Jego Mości, w obozie pod Grudziądzem, list z 29 sierpnia 1628,w : Pamiętniki,s.113.

[57] Armia szwedzka liczyła wówczas około 15 tysięcy żołnierzy, zaś siły hetmana około 10 tysięcy, Z. Anusik, Gustaw Adolf,s.183.

[58] T. Korzon, Dzieje wojen,s.248.

[59] Od pana hetmana do Króla Jego Mości, w obozie pod Grudziądzem, list z 29 sierpnia 1628,w: Pamiętniki,s.113.

[60] A. Szelągowski, O ujście Wisły,s.255.

[61] Od pana hetmana do Króla Jego Mości, w obozie pod Grudziądzem, list z 15 września 1628,w: Pamietniki,s.125.

[62] T. Korzon, Dzieje wojen,s.248.

[63] A. Szelągowski, O ujście Wisły,s.256.

[64] T. Korzon, Dzieje wojen,s.249.

Kronika Pawła Piaseckiego, s.334.

[65] R. Sikora, Wojskowość polska,s.222.

 

[66] Kronika Pawła Piaseckiego,s.334.

  1. Skałkowski, O ujście Wisły,s.257.

[67] Z. Anusik, Gustaw II Adolf,s.183

[68] Kronika Pawła Piaseckiego,s.334.

[69] Z. Anusik, Gustaw II Adolf,s.334.

Do starcia pod Ostródą doszło 24 października 1628r. ( list od pana hetmana do xsiędza kanclerza) ( Jakuba Żadzika ) w : Pamiętniki,s.140,lub 23 października 1628r. ( T. Korzon, Dzieje wojen,s.250.)

[70] T.Korzon, Dzieje wojen,s.250.

[71] Tamże,s.250,

[72] Tamże,s.250-251.

[73] R. Sikora, Wojskowość polska,s.223.

[74] J. Wimmer, Wojsko i skarb Rzeczypospolitej u schyłku XVI i w pierwszej połowie XVII wieku, S i M d H W, t.14, cz.1., za R. Sikora , Wojskowość polska,s.259.

[75] R. Sikora, Husaria pod Wiedniem 1683, Warszawa 2012,s.83.

  1. Skworoda, Hammerstein 1627, s.239.

[76] Tamże,s.239.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *